Wybraliśmy się więc z samego rana na zakupy, na pierwszym planie były przedmioty potrzebne na nowe mieszkanie, do którego lada dzień będziemy się wprowadzać.
Jako pierwsze było żelazko. Z 79 na 30 funtów co było dość fajną okazją.
I tak oto napadłam na dział z ciuchami... zakochałam się w angielskim szyku i poświątecznych cenach! Dlatego zakupiłam moje pierwsze (sztuczne) futerko!
Od razu się w nim zakochałam. A zwłaszcza w cieple jakie daje, mimo że w Anglii nie ma mrozów to ja od zawsze byłam zmarzluchem ;)
Co sądzicie?
Futerko : Miss Selfridgez
spodnie: Topshop
torebka : Carboot
Bluzka : Mohito
Buty :Czasnabuty.pl
Dziękuje za rady a propo futerka MissPlayground :)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz